Forum osób chorujących…

Jaka praca dla osoby z DS
T#132716
Facebook
Reklama



EllaCD
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: woj. lubelskie
#892120 13.03.2012 22:04:54
A ja po prostu oddzielam pracę od życia towarzyskiego wesoły
babone
Użytkownik
Lokalizacja: Wielkopolskie
#913108 06.04.2012 08:41:10
Mimo wszystko nie zgodzę się z opinią, że praca pedagoga to dobry pomysl-przeszlam ten krytyczny moment kiedy wszyscy Ci patrza na rece a Ty piszesz w dzienniku, na tablicy-dramatsmutny
EllaCD
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: woj. lubelskie
#913164 06.04.2012 10:12:00
"Mimo wszystko nie zgodzę się z opinią, że praca pedagoga to dobry pomysl-przeszlam ten krytyczny moment kiedy wszyscy Ci patrza na rece a Ty piszesz w dzienniku, na tablicy-dramat"

Zgadzam się. Ja też co nieco przeszłam i dlatego w tym zawodzie nie zamierzam już szukać pracy.
slawus
poziom 4
Administrator 
Lokalizacja: Opole
#913185 06.04.2012 10:37:23
Ja wam moge napisać z mojego doświadczenia: byłem doradca klienta i jakoś nie miałem problemów, klienci nie docinali głupimi tekstami. Teraz sprzedaje bezpośrednio produkty, prowadze swój sklep internetowy i jakoś leci. Nie ma co sie ograniczać i co najważniejsze odpowiendnie nastawienie
Anna
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: łódzkie
#914265 07.04.2012 20:39:36
Ja myślę że wiele też robi wypalenie zawodowe w tym do czego się nadajemy i w czym się widzimy. Ja chyba widziałabym sie w roli pedagoga natomiast mam już ogromną alergię na pracę urzędnika i wszelkie papierki. A wszystko przez to, że jak zaczynałam chorować byłam zawalona robotą. Ktoś mi obiecał że mnie odciąży jak nie dam rady ale tego nie zrobił tylko spytał kogo ma mi dać. Efekt był taki że rozchorowałam sie na dobre i tak już zostało, od czasu do czasu choroba daje o sobie znać mniej lub bardziej. A siedzenie ... mnie unieruchamia. Muszę się ruszać więc już nie widzę się w pracy biurowej.



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
Anna
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: łódzkie
#1789910 24.03.2014 19:48:46
To ja Wam powiem coś ciekawego. Ubiegałam się o pracę w piątek. Wszystko fajnie, konkurencja jak wiadomo choć nie tak wielka. Na rozmowie dowiedziałam się - że jestem ambitna i niestety nie podziałało to na moją korzyść. Usłyszawszy te słowa już wiedziałam, że pracy nie dostanę. Ale dowiedziałam się jednego, nigdy więcej do tej instytucji nie złożę cv - bo to był najlepszy moment by tam się dostać. Skoro przez ambicje przegrałam... to teraz wypada schować wykształcenie do szuflady, zapomnieć, że dużo się potrafi i spróbować znaleźć pracę poniżej kwalifikacji. Problem tkwi jednak w tym ... że by zostać sprzątaczką trzeba mieć co najmniej umiarkowany stopień niepełnosprawności, nie wspomnę o znacznym. Co mi po ambicji, skoro bez męża zdechłabym z głodu. A dzieci też jeszcze trzeba utrzymać. Zatem... stoję przed dylematem...robić dalej swoje za marne lub żadne pieniądze, czy usiąść i normalnie nic nie robić (bo aż się odechciewa robić cokolwiek). No to sobie pomarudziłam dzisiaj. Jest mi źle, smutno, jestem zdegustowana,zażenowana i daleka od ambitnych celów. Tylko co robić by zarobić.chory



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
Michal
Użytkownik
#1792115 26.03.2014 17:17:26
Chirurg stomatolog bardzo szczęśliwy juz widzę minę moich pacjentów aaaaaaaaa! bardzo szczęśliwy wyobraznia mnie poniosła. Fakt, gdy zaczynają się precyzyjne prace lepiej by nikt mi nie zarkal na dłonie bardzo szczęśliwy
EllaCD
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: woj. lubelskie
#1793211 27.03.2014 15:09:23
Ale gdyby zostać np. takim operatorem młota pneumatycznego, to by było w sam raz oczkopan zielony

P.S. Aniu, trzymam za Ciebie kciuki, nie smutaj oczko

Anna
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: łódzkie
#1793658 27.03.2014 23:00:01
Już się pozbierałam , bo przecież nic się nie poradzi na rzeczywistość. Powiem szczerze, że zaszyłabym się w jakiejś puszczy i wyciszyła. Nasze życie to jeden wielki chaos. Co za czasy przyszły.Wieczna gonitwa i wyścig szczurów. Okropnie.



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
EllaCD
poziom 4

Użytkownik
Lokalizacja: woj. lubelskie
#1795134 29.03.2014 10:40:45
Dlatego ja się wyciszam regularnie. Choćby na spacerze z psami, czy słuchając muzyki relaksacyjnej, której w Internecie pełno...
Reklama



Anna
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: łódzkie
#1795947 29.03.2014 19:39:44
W mieście trudno się wyciszyć, tym bardziej, że pod nami uciążliwy remont - dobrze że "pod" a nie "nad" wesoły



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
Anna
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: łódzkie
#1798097 31.03.2014 17:21:43
Ja właśnie zaczynam nowy etap w pracy, trudniejszy ale ciekawszy ... ciekawe więc jak mi pójdzie. Trzymajcie kciuki. Moja praca jest typu pedagogicznego jednak nie nazywa się pedagog. Uświadomiłam sobie, że właściwie ona mnie cieszy i nic więcej póki co mi nie potrzeba. wesoły



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
Kropeczka
Użytkownik
Lokalizacja: Pomorskie
#1798425 31.03.2014 23:02:43
Aniu trzymam za Ciebie kciuki i daj znać jak Ci poszło oczko Ja studiuje pedagogikę specjalną z logopedią. Codziennie się zastanawiam jak ja będę tym biednym dzieciom grzebać szpatułką w buźkach, ale zamierzam chwycić byka za rogi i się nie poddawać. Już raz przez ds zrezygnowałam ze swojej pasji. Chodziłam do szkoły muzycznej i uczyłam się gry na fortepianie, udało mi sie ukończyć tylko I stopień i o kontynuacji nauki nie było mowy - wiadomo nie trafiałam w klawisze. Studia zamierzam ukończyc i pracować w zawodzie wesoły
Anna
poziom 5
Użytkownik
Lokalizacja: łódzkie
#1798441 31.03.2014 23:16:09
I tego się trzymaj Kropeczko... Niezwykle wazne jest by odnaleźć w życiu pasję i jej się trzymać, wówczas może być całkiem miło.



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
Niewiem
Użytkownik
Lokalizacja: podlaskie
#2131908 25.06.2015 01:07:57
A ja pracuje na kasie. Często widzę miny ludzi, gdy ręce ślizgają mi się po klawiszach, zwłaszcza, gdy się śpieszę,albo podaję pieniądze ale to nie jest mój problem tylko ich. Nie wyobrażam sobie zamknięcia się w domu i rozpaczania "nie wyjdę do ludzi,bo ręce mi się trzęsą", owszem, przechodziłam ten etap (jak wszyscy pewnie tutaj), ale jestem już za. Wychodzę z założenia,że jak się komuś nie podoba, to może pocałować mnie w d...aniołek
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt - postaw kawę! · rss