Forum osób chorujących…

To teraz mój przypadek ;)
T#121450
Facebook
Reklama



monikad
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
#788440 20.10.2011 17:56:18
Witajcie oczko Zgodnie z sugestią administratora opisuje swoją przygodę/problem z ds.

Nie pamiętam, a właściwie nie jestem w stanie określić kiedy ów przygoda się zaczęła.
Lekkie drżenie rąk pojawiło się między 15 a 21 rokiem życia. Mam 25 lat.
Nie widziałam w tym wtedy problemu. Prowadziłam dość imprezowy styl życia, byłam wiecznie zestresowana i bardzo nerwowa więc już sami wiecie jak to sobie tłumaczyłam wesoły
Między 22 a 25 rokiem życia znacznie się, nazwijmy to pogorszyło. Mianowicie. Najpierw ręcę zaczęły mi drzeć mocniej, zauważyłam też, że to nie tylko kwestia samych dłoni ale też i przedramion. Póżniej doszły nogi. Zarówno nogi jak i ręce obustronnie.

Zaczęłam na ten temat dużo czytać w internecie i książkach, do głowy mi nie przyszło, że to ds, najpierw podejrzewałam najgorsze choroby w tym SM. W końcu olałam sprawę i stwierdziłam, że może rzeczywiście jestem jakaś znerwicowana.

Drżenie jednak stawało się co raz bardziej intensywne, sa dni kiedy jest super, a są takie, że zaraz po przebudzenie mam mega trzepawkę. Oczywiście drżenie nasila się podczas stresu, po wysiłku fizycznym. Również gdy napinam mięśnie bądź po prostu wykonuje proste ćwiczenia wtedy dopiero czuje jak drżą mi nawet mięśnie brzucha.

Do neurologa trafiłam dopiero póltora roku temu. Właściwie przez splot nieszczęśliwych zdarzeń, po prostu się przestraszyłam. Otóż podczas rozwiązywania krzyżówki zaczęła drżeć mi połowa lewej strony twarzy łącznie z powieką (oczywiście drży do dziś). Do powieki było przyzwyczaić się najgorzej szczególnie podczas zasypiania. Neurolog po standardowym przebadaniu w gabinecie stwierdził, że to bez wątpienia ds. Wcześniej wykluczyłam choroby tarczycy i cukrzycę. DS postępuje, ostatnio u okulisty ( już nie wspomnę o dentyście xD) zauważyłam, że bardzo leciutko ale jednak drży mi cała głowa.
Oczywiście przepisano mi propranolol od najmniejszej dawki ale go odstawilam, jeszcze nie jest ze mną tak źle, a nie chce być już teraz od niego uzależniona.

Na co dzień jest co raz ciężej, dzięki "uświadomionym" ludziom, od razu trzepawka kojarzy się wszystkim z ćpaniem bądź alkoholem. Już nie wspomnę o problemach z pracą, gdzie manualność to mój koszmar, a kontakt bezpośredni z klientem, który bywa dość stresujący jest dla mnie tragedią bardzo szczęśliwy

Wywiad rodzinny zrobiony: nikt nigdy nie słyszał i nie widział by ktokolwiek oprócz mnie miał ów przypadłość ;] I taki jest oto mój przypadek. Jeszcze raz witam wszystkich ;]




Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#788481 20.10.2011 19:26:47
To trochę jak mój ... u mnie też nie znam nikogo kto by sie trząsł w rodzinie, no może mój brat trochę ale to teraz dopiero zauważam i wcale nie jestem pewna czy cierpię na ds bo mam takie czasem nietypowe drżenia.



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
janek poziom 3
Lokalizacja: małopolska
#789059 21.10.2011 20:18:54
witaj Moniko. Zastanawia mnie tylko jedna sprawa, dlaczego lekarze nie skierowują na zrobienie gruntownych badań, a każdy stwierdza z całą pewnością po 2, 3 badaniach ze to ds i najlepszym rozwiązaniem są leki i po problemie... Z tego co wiem cukrzyca i tarczyca to tylko jedne z chorób w jakich takie rzeczy mogą się zdarzać... Ds tak naprawdę chyba jest wszystkim tym czego nie potrafi się zdiagnozować...
A ciekawym jak dla mnie jest fakt, że jednym z nas drżą tylko dłonie, drugim głowa i dłonie innym całe ciało, jednym pomaga alkohol innym nie... to wszystko nie brzmi tak jak powinno i traci tu jakikolwiek sens...
byłem w zeszłą sobotę w klinice do której mam skierowanie ale rejestracja była nieczynna a terminy podobno już na ok 6 miesiecy w przód są zajete wiec przestało mi się spieszyc...zakręcony
monikad
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
#789088 21.10.2011 21:04:35
Witaj.

Podobno moje objawy i fakt, że w trakcie picia alkoholu przestaje się trząść sprowadza się właśnie do ds, nie mam też innym oznak/objawów, które by wskazywały na coś innego. Oczywiście dla pewności wypadałoby się położyć w szpitalu i przebadać wszystko co możliwe od przewodnictwa mięśniowego po rezonans. Sama się ciągle nad tym zastanawiam czy tak nie zrobić. Z tego co mi wiadomo ds jest właśnie o tyle specyficzną chorobą, że u każdego przebiega inaczej. Stąd różnice w drżeniu. Właściwie to o ds i tak niewiele wiadomo i ciężko cokolwiek leczyć jeśli się nie wie co jest przyczyną tej choroby. I to mnie najbardziej denerwuje. Bo chciałabym ów przyczynę poznać ... Zastanawiające jest jeszcze to, że jedni mają to w prezencie w ramach genetyki, a inni nie ...

Nie ukrywam też, że boje się niektórych badań ... Bo boje się wyniku. To bardzo głupie ale jednak tak mam. Wolę by to jednak było tak jak póki wszyscy twierdzą ds.

A najlepsze jest to, że badania na cukrzycę i tarczycę zleciła mi pani laryngolog gdy tylko zobaczyła jak się trzęsę, a nie neurolog.

Jeszcze lepszy był lekarz rodzinny, nie dość że mnie zastraszył, Że to coś poważnego, nie chciał mi przepisać propranolu, bo stwierdził, że jestem głupia BO ten lek nie jest na drżenie, a na serce ( i kto tu jest głupi? xD) to jeszcze przepisał mi PERSEN FORTE zdziwionyzdziwiony Debil xD



Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#789114 21.10.2011 21:44:32
Poniekąd Twój lekarz miał rację, propranolol spowalnia pracę serca... a to powoduje że nieco mniej drżymy lub wcale. Więc na serce pewnie nie wpływa najlepiej. Co do tych wszystkich specjalistów - to mi już brak słów. Ja mam fajnego lekarza pierwszego kontaktu ale chwilowo on zachorował i zaczęła się moja udręka. A neurolog całkowicie mnie zdegustował ostatnio swym zachowaniem, ręce mi opadły i postanowiłam go zmienić, ale kogo wsiąść skoro brak dobrego specjalisty w pobliżu.
Więc bierz poprawkę na tych wszystkich specjalistów. Jednak ja wolałabym znać najgorszą prawdę na temat mojej choroby bo bardzo mi utrudnia normalne funkcjonowanie. Ale dla każdego co innego. A w szpitalu mimo wszystko powinnaś się położyć bo jeśli to tarczyca to mogłoby się okazać że twoja trzęsionka zniknęła? Czyż nie byłoby pięknie?



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
monikad
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
#789445 22.10.2011 18:51:41
No właśnie w kierunku tarczycy już byłam przebadana. A gdyby trzepawka zniknęła ... Oj... Naprawdę byłoby pięknie bardzo szczęśliwy

Póki co jak już wspominałam, z czasem jest co raz silniejsza ... Chyba będzie trzeba się powoli z tym godzić i przyzwyczajać oczko
slawus poziom 4 Administrator 
Lokalizacja: Opole
#789525 22.10.2011 23:13:13
Monika bardzo dobre podejsciewesoły Szczerze jak ja o chorobie nie mysle... to czuje ze wszystko jest okwesoły wszystko siedzi w naszej glowie.... a my z ta choroba mamy predyspozycje...
janek poziom 3
Lokalizacja: małopolska
#789741 23.10.2011 15:36:03
slawus ty zażywasz jeszcze coś na ds? opowiedz jak tam ci poszła obrona bo chyba już ja miałeś, prawda ? wesoły
slawus poziom 4 Administrator 
Lokalizacja: Opole
#790006 23.10.2011 21:17:06
biore z rana 40 mg propranolol. Staram sie o chorobie nie myślećwesoły chociaz sa dnii w ktorych mozna zalamac sie... Obroniłem sie na 4... wiec luz... przed nazwiskiem inż jest;p ale co mi z tego jak ciezko dostac sie do fabryki bez znajomościjęzor ale jakos sobie radze w wakacje Holandiaoczko a teraz pracuje w uslugach nowych technologiiwesoły i w sprzedaży a dokladnie na agd:p ale mysle zeby cos zmienic w zyciu... zobaczymy gdzie wyladuje po nowym rokuwesołyaniołekaniołek
Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#790018 23.10.2011 21:31:19
Powodzenia Sławuś, musi sie udać i inż. na coś się przyda wesoły



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
Reklama



janek poziom 3
Lokalizacja: małopolska
#790404 24.10.2011 18:56:36
gratulacje panie inżynierze ;p wesoły a co w Holandii porabiasz w wakacje ? wesoły
monikad
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
#790451 24.10.2011 20:09:52
Ja również gratuluje bardzo szczęśliwy W NL tez się bywało oczko
slawus poziom 4 Administrator 
Lokalizacja: Opole
#790528 24.10.2011 22:46:45
a pracowałem do sierpnia w hurtownii alkoholijęzor zbieralem zamówienia na rollkontenery i palety;P praca do lekkich nie nalezala;p kegi 50 litrowe trzeba bylo przerzucac;P ale plus tego ze spadlem z 7 kgjęzor
Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#791499 26.10.2011 19:21:09
Nooo to już miło, do tego troszkę kaski przywiozłeś. Teraz możesz na spokojnie szukać sobie pracy. wesoły



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
slawus poziom 4 Administrator 
Lokalizacja: Opole
#791547 26.10.2011 20:40:02
ja pracuje;P nawet dwie roboty mambardzo szczęśliwy
janek poziom 3
Lokalizacja: małopolska
#791655 26.10.2011 22:50:35
teraz nie masz już wyjścia slawus i musisz pochwalić się jak co i gdzie ;]
slawus poziom 4 Administrator 
Lokalizacja: Opole
#791816 27.10.2011 10:04:00
pracuje na dziale agd w media expert, a do tego zaczynam wlasna działalność i otwieram miedzy innymi sklep internetowy z usługamiwesoły
Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#791859 27.10.2011 11:00:42
no zycze ci powodzenia w dzialalnosci, obys nie musial wiecej pracowac na etacie, ja zaczynam rozgladac sie za oracą, mam dosc dzialalnosic na jakis czas wesoły



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
janek poziom 3
Lokalizacja: małopolska
#794123 31.10.2011 21:23:47
Aniu a dlaczego masz dosyć własnej działalności ? mało opłacalny interes, czy za dużo na głowie itd? Powiedzcie od czego zaczynaliście założenie firmy, jaka według was najlepsza jest forma firmy oraz opodatkowania/rozliczania. Zastanawiam się również nad otwarciem działalności i chętnie posłucham doświadczone i obeznane w tym temacie osoby wesoły
Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#794736 01.11.2011 22:51:19
Po dwóch latach nie zarabiania zaczyna brakować motywacji do pracy. Tylko tyle. A skoro chcesz otwierać działalność zrób to z głową i skorzystaj z pieniędzy jakie daje Ci UE lub PUP, dobry biznesplan i możesz uzyskać 20000 a nawet 40000 tylko musisz znaleźć odpowiednią instytucję która da ci tę wyższą kwotę. Uzyskaj informację w urzędzie pracy. Można sporo załatwić za te pieniądze, kupić niezbędny sprzęt, wyposażenie, materiały. Warunek - musisz wydatkować pieniądze zgodnie z zamierzonym planem a potem jakiś czas prowadzić działalność. Skoro chcesz spróbować, skorzystaj z pieniędzy które mogą poważnie ułatwić Ci pracę.
Co do papierów - ja wolę książkę przychodów i rozchodów ale inni wolą inne formy rozliczania. Tu najlepiej zasięgnąc porady księgowej, bo wszystko zależy od tego co miałbyś prowadzić. Jesli duzo kosztów lepsze zasady ogólne i KPiR, jesli mniej moze ryczałt lub karta podatkowa ale tych dwóch opcji nie bardzo znam. To czy wejsc w Vat to tez zalezy od branży. Dobrze jesli skorzystasz z ksiegowej, bedziesz mial zawsze wszystko w porzadku z przepisami bo czasem zle zinterpretujemy i moga byc klopoty. A to znowu w kase fiskalna czasem trzeba wejsc od razu a czasem po przekroczeniu jakiegos obrotu. To tak w skrócie.



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
Reklama



To teraz mój przypadek ;)
T#121450
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!