Wasze odpowiedzi Aniu i Janku są dla mnie jeszcze jednym powodem, żeby twierdzić, że moja neurolog wszystko wie najlepiej
już na samym początku wykluczyła związek między porodem kleszczowym a DS. A "mój" poród kleszczowy i pacjentki mojej internistki z DS to najwyraźniej tylko zbieg okoliczności.