NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA   Login: Hasło: RSS Facebook


HOME · Mój przypadek · Wpis #936772
Anna 11.05.2012 11:46:15
Lokalizacja: łódzkie

Posty: 416 #936772
Moje problemy zaczęły się od bólu w kręgosłupie i kulejącej nogi wesoły. Po około roku tych zmagań doszło drżenie rąk, następnie głowy a potem miałam wrażenie drżenie całego ciała. Czasami to wrażenie i dziś daje o sobie znać i widzą to moje bliscy zanim ja to jeszcze poczuję. Badania nie określiły (przynajmniej na razie innej choroby) więc ostatecznie po 5 latach stwierdzono, że drżenie to ds, natomiast kręgosłup to dyskopatia. Choć mam i inne problemy ale te bywają czasowo więc nie piszę o nich. Dostałam propranolol i ten znacznie poprawił komfort mojego życia a z bólem kręgosłupa , nóg i innych części ciała nauczyłam sie żyć. Najważniejsze - myśleć pozytywnie, nie zadręczać się chorobą (wiśta wio łatwo powiedzieć) i starać się śmiać z tego, że czasem ludzie patrzą na nas jak na dziwaków albo ze strachem bo myślą, że potrzebna nam pomoc. Najlepiej szukać takiej pracy, w której drżenie rąk nie będzie przeszkadzało. Ja musiałam zrezygnować z bycia urzędnikiem choć wiem, że pewnie ta praca przyczyniła się poniekąd do moich problemów z kośćmi wesoły. Kiedyś księgowa moja się przestraszyła i mói mi bym nie denerwowała się tak, a ja się tylko trzęsłam. Nie mam problemu z wypowiadaniem się publicznie ale pierwszy raz w życiu zdarzyło mi się, że glos mi drżał, wyszło że się denerwuję a ja nie mogłam normalnie słowa powiedzieć. Ale dziś wiem kiedy może mi się to zdarzyć i wówczas normalnie informauję, że nie mogę mówić z uwagi na chorobę. Jakoś to jest. Ratuje mnie ruch, ruch i jeszcze raz ruch.
_________________
Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"

Zobacz ten wpis w wątku


Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!

Załóż własne forum dyskusyjne na iq24.pl