Ha fajnie zabrzmiało z tym Poznaniem
.
jechałam z mężem przez Poznań w środku nocy w odwiedziny na kolonie do dziecka. Super limuzyną - ledwie nas dowiózł fiat ritmo. I na takiej pięknie oświetlonej szerokiej dwu lub trzypasmówce, w radio leciało Miami Vice. Niezapomniana chwila, choć nic szczególnego się nie wydarzyło. Ale musiało być niesamowicie, bo oboje z mężem często wracamy do tego wspomnienia.
jechałam z mężem przez Poznań w środku nocy w odwiedziny na kolonie do dziecka. Super limuzyną - ledwie nas dowiózł fiat ritmo. I na takiej pięknie oświetlonej szerokiej dwu lub trzypasmówce, w radio leciało Miami Vice. Niezapomniana chwila, choć nic szczególnego się nie wydarzyło. Ale musiało być niesamowicie, bo oboje z mężem często wracamy do tego wspomnienia.
Moje życiowe motto:
"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"