Forum osób chorujących…

Chyba mam kłopoty
T#61957 O tym co się ze mną dzieje ... jednak stres?
Facebook
Reklama



Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#441691 05.02.2010 17:53:23
No to teraz o mnie, chcę powiązać moje przypuszczalne ds z tym co dzieje się w moim życiu.

Zdarzyło mi się coś niemiłego co wywołuje stres. Najgorze że to chyba potrwa. I tu zaczyna się to, że zaczyna mi się dawać we znaki zdrowie. Czyli stres jednak zrobił swoje i głowa niestety szaleje, z rękami nie najgorzej ale rano miałam kłopot z wypowiedzeniem się. Zaczynam odczuwać ból nóg, w szyi czuję napięcie ... będę na bieżąco określać czy mimo stresu lub jego braku coś się zmienia.
Na początek będę musiała zwiększyć chyba dawki leku. Jest weekend i mam nadzieję że odpocznę i wszystko wróci do normy. Najważniejsze pozytywne nastawienie , kto jak kto ja to wiem, ale życie czasem nie pozwala wyłączyć się i trzeba brnąć w tym nie najlepszym mimo woli. Mam jednak nadzieję, że skończy się na drżeniu i nie pójdzie gorzej. Trzymajcie kciuki.

Pozdrawiam Anna



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
Dziki
#441727 05.02.2010 18:19:58
Trzymaj się. Na pewno sobie poradzisz. Przesyłam ci mocne uściski.
Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#441754 05.02.2010 18:39:52
Wielkie dzięki



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
EllaCD poziom 4
Lokalizacja: woj. lubelskie
#441912 05.02.2010 19:43:31
Trzymam kciuki i pozdrawiam.
janek poziom 3
Lokalizacja: małopolska
#441987 05.02.2010 21:16:39
Aniu jestesmy z Toba
Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#442144 06.02.2010 00:12:45
Nie śpię...choć jestem bardzo zmęczona. Już nawet piwo wypiłam, nieco pomogło, głowa jakby spokojniejsza ale mimo wszystko spać nie daje. Kłopoty ze wzrokiem mi się nasilają ale to chyba ze zmęczenia. I ten ból nóg. Mam chyba całkowicie rozstrojony układ nerwowy. O szpitalu nie myslę póki co, bo jak ostatnio chodziłam przez pięć dni na izbę przyjęć to mnie prawie "krew zalała". Generalnie muszę wyglądać ciekawie bo rodzinka bardzo zwraca uwagę na moje drżenia i tiki. wesoły
A przez to że dziś nie mogę spać, pewnie jutro lepiej nie będzie. pan zielony



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#442153 06.02.2010 00:58:42
Dygotku,mam nadzieję ze wkrótce rozwiążą się moje kłopoty...ale czy to rozwiąże problem...niewiem. Ale wierzę mocno - bez wiary nie będzie efektu. Ale łzy same do oczu napływają i nie ze stresu ale niewiem z czego. Poprostu się nabierają i płyną chwilkę. Tak jakby nagle wiatr w oczy zawiał.

Czy wierzycie, że ktoś nad Wami czuwa? Ja wierzę.
generalnie wolę nie czuć ducha... nigdy go nie czułam. Ale dzisiaj zdarzyło się coś dziwnego. Nagle przez kilka sekund taki chłód mnie otoczył by wrócić za chwilę do normalnej temperatury. Zapytałam wręcz ćzy ktoś okno otworzył ...ale ani okna nikt nie otworzył ani chłodu nie poczuł.
Więc albo to był wiatr, albo duch albo mój mózg całkiem powariował lol



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
slawus poziom 4 Administrator 
Lokalizacja: Opole
#442172 06.02.2010 01:54:57
a to może Anioł stróżwesoły Ja tam w duchy wierze, nie wiem jak wywesoły
EllaCD poziom 4
Lokalizacja: woj. lubelskie
Ilość edycji wpisu: 1
#442397 06.02.2010 11:47:05
Oj, jak chłód to chyba raczej nie Anioł Stróż oczko.
Podobnie jak Dygotek uważam, że trzeba zlikwidować przyczynę stresu (a właściwie może należałoby powiedzieć, że trzeba nauczyć się inaczej reagować na ten stres, bo nie zawsze mamy zupełny wpływ na to, co nas spotyka i nie zawsze da się wyeliminować stresujące sytuacje).
Wiem że to niewiele, ale może się przyda- darmowy kurs walki ze stresem:


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Sama się zapisałam kilka dni temu.
Bardzo polecam też coś takiego:


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


wpis edytowany 06.02.2010 11:49:03
Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#442769 06.02.2010 16:20:26
Wierzę że ktoś nademną czuwa... to musiał być anioł stróż. I mój problem prawdopodobnie skończy się szybciej niż myślałam. dziś jest nieco lepiej choć na zakupach nie byłam i generalnie tylko po domu się wałęsam, głowa mnie boli ale nie szaleje aż tak bardzo. Cóż dużo brakuje do ideału ale czuję że może ku lepszemu idzie. Oby , bo na poniedziałek miałam ważne spotkanie umówione, wolałabym być w jako takiej formie. A niewiele gorszą formę zawsze można przykryć jakimś przeziębieniem wesoły
A z tymi stresami to jest tak, że czasem nie da się ich ominąć lub odstawić na bok. Czasem trzeba przez nie przejść. Oby jak najmniej szkodząc sobie.



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
Reklama



Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#444315 08.02.2010 12:26:03
Wczoraj myslalam ze jest lepiej... było troszeczkę ale dzisiaj czuję że nie jest lepiej, poszłam do pracy i zostawiłąm kartekę ze niecyznne, i wyznaczyłam sobie wizytę do lekarza...niewiem w czym mi może pomóc ale zobaczymy.Coś muszę podziałąć bo mam kłopot z oczami a tego najbardziej nie lubię. Złe widzenie widoczne jest w badaniach ale w zależności od dnia , pory, czy godzinny wyniki mogą być wzajemnie wykluczające się, wiem, przerabiałam to. Poradzono mi okulary...a jakze kupilam, uzywałam do czasu aż dostałam terapię szpitalną i dwa lata nie były mi potrzebe. generalnie chyba nigdy nie były mi potrzebne ale jak nie wiedzą w co to wpiąć to lepiej dać cokolwiek niż nic wesoły. I odczuwam drżenie choć już mniejsze, ale bardziej jest napadowe w tej chwili tzn. że czasem mnie trzepnie i puszcza



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#446326 09.02.2010 19:02:16
Powoli sie chyba polepsza. choc sil mam mniej, oczy o tej porze też już zaczynają się dawać we znaki ale w dzień było całkiem znośnie. Byłam u lekarza wczoraj, porozmawiałam... masz rację taka rozmowa czasem pomaga choć niewiele wnosi. Drżenie jest już mniej odczuwalne choć nie zniknęło ale czy kiedykolwiek zniknie? Dostałam lek na rozkurczenie mięśni ale chyba muszę się z nim wstrzymać parę dni bo niewskazane kierowanie a mam wyjazd ponad 200km.W jedną stronę jakoś dojadę od rana w czwartek, a w piątek już będę miała kierowcę na powrót. Trzeba żyć i ja to robię mimo wszystko .bardzo szczęśliwy Cieszę się że organizm jednak się nie poddaje i pozwala mi powracać powoli do normalnego w miarę funkcjonowania. A to sprawia , że cuzję się jeszcze lepiej. Mimo że już oczy wychodzą mi z orbit zdziwiony



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#446385 09.02.2010 19:29:49
No to dla mnie inny repertuar...Grechuta i Turnau, Różański...no jeszcze by tu może kogoś wymienić.
Ja raczej staram się używać kompa tyle ile muszę przeglądając pocztę. Mnie oczy nie szczypią, raczej literki się rozdwajają a to mimo że je widzisz utrudnia czasem czytanie. Ale dziś nie narzekam , jest lepiej choć nie luksusowo. Dziś sporo spacerowałam bo mnie sytuacja do tego zmusiła choć kręgosłup szybko się odezwał że ma dość smutny ale dotrwałam. A zaraz idę na kolejny spacer...z psem. Nie ma to jak czworonóg w smutku, więc i dla niego trzeba się poświęcić. A spacer dwóm stronom służy taki dziwny



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#451510 13.02.2010 17:37:43
Jakos wrocilam do siebie. Czasem oczy mi się rozmazują, trochę samoistnych siniaków mi się zrobiło i wylewów przez to że zrobiłam trochę km. Nie było łatwo ale dałam radę. Fizycznie oprócz ogólnego bólu nóg, strzelania w różnych stawach i tych chwilowych pogorszeń widzenia jest już całkiem znośnie. Fakt, dzisiaj odpoczywam w domu. Ale jest ok - nie narzekam.

I pozdrawiam!
A co do psiaków są wspaniałe.

pan zielony



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#474079 27.02.2010 17:42:21
Witajcie!
Dziś sobota - całe szczęscie bo powinnam się nawalić wesoły a wszystko dlatego, że leżę w łóżku cały dzień, "latam" gdy tylko wstanę z niego, głowa boli. Myślę że może to mieć trochę związek z pogodą...to wiosenne ocieplenie i szaruga jednocześnie.
Jutro będzie lepiej...
A jestem tu tylko dlatego że wypadło mi coś pilnego do załatwienia i czekam na odpowiedź. "Trza" pracować, żadne drżenia nie zwalniają z roboty wesoły . Pozdrawiam.



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
janek poziom 3
Lokalizacja: małopolska
#474753 28.02.2010 11:44:08
to sie nazywa charakter do pracy oczko bardzo ladnie Aniu, wkoncu niemozna sie poddawac wesoły
Anna poziom 5
Lokalizacja: łódzkie
#475882 01.03.2010 04:30:39
Powiem tak, sobotni dzien skonczylam piwem wesoły i poszłam spać. Pomogło bo dzisiaj mogłam się wybrać na rodzinną eskapadę choć nie ja byłam kierowcą wesoły. Ale dzień był ładny, miło było. pan zielony



Moje życiowe motto:

"Nigdy nie jest tak źle, co by nie mogło być gorzej"
janek poziom 3
Lokalizacja: małopolska
#598252 07.11.2010 12:45:37
Aniu, możesz coś opowiedzieć o sobie ? tzn jak się teraz czujesz, czy nadal nie zażywasz żadnych leków a mimo to objawy choroby zanikły?
Wiem, że już prawie nikt nie zagląda no forum ale cóż będę wytrwały i zaczekam wesoły
Ja od ok 1,5 miesiąca nie zażywam nic, oprócz witaminy B, magnezu, czasami siemię lniane i bardzo dużo pije melisy... Nie jest rewelacyjnie ale z lekami mi wcale tez nie było do śmiech...
Pozdrawiam wszystkich cieplutko oczko
slawus poziom 4 Administrator 
Lokalizacja: Opole
#598278 07.11.2010 13:36:13
Janek ja generalnie rano zażywam 40 mg propranololu, unikam kawy... I jakoś czlowiek egzystujewesoły
janek poziom 3
Lokalizacja: małopolska
#598297 07.11.2010 13:56:27
chyba nie mamy innego wyjścia oczko
Reklama



Chyba mam kłopoty
T#61957 O tym co się ze mną dzieje ... jednak stres?
Facebook
Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · TestHub.pl · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!