Przedstawmy się:) |
Anianie pisze: Witajcie ![]() ![]() Moja historia jest taka, że rok temu poszłam ze swoją przypadłością do lekarza rodzinnego. Dostałam propranolol 40 dwa razy dziennie. Trochę się wyciszyłam, jednak po tym leku czułam się słaba i zaczęłam brać go okazyjnie, jak była potrzeba, bo np. wiedziałam, że będę drżeć. Dostałam również skierowanie do neurologa. Wybrałam się do niego dopiero w styczniu tego roku. Dostałam atarax - lek uspokajający. Jeden miesiąc, kolejny miesiąc mijał a ja nadal drżałam. Może byłam spokojniejsza, ale na moje ręce mi nie pomogło. Miesiąc temu dostałam lek - Nironovo. Czytam ulotkę, a to lek na parkinsona. Niestety on też moich drżeń nie rusza... Nie wiem czy iść jeszcze do tego neurologa, bo jakoś straciłam do niego zaufanie... Usłyszałam parę opinii na jego temat i mam wątpliwości co do jego kompetencji. Zastanawiam się czy wybrać się gdzieś prywatnie teraz, żeby mi potwierdził diagnozę. Mi się wszystko zgadza, moja pani doktor rodzinna też to sugerowała mi na tamtej wizycie, ale neurolog na to nic. Chciałabym się teraz trochę opanować z tym drżeniem, bo kończę studia na kierunku pielęgniarstwo... Wiem, wiem, co za zawód sobie wybrałam ![]() Aniu a miałaś robiony rezonans? |